- Sezon, biorąc pod uwagę wielkość budżetów klubów, które znalazły się na koniec sezonu za nami, był dla Odry bardzo udany - mówił podczas uroczystego podsumowania sezonu 2009/2010 Bolesław Garnczarczyk, prezes KS Odra Brzeg.
- Szóste miejsce to ogromny sukces brzeskiej koszykówki, zwłaszcza, że taka firma jak Wisła Can-Pack Kraków, która jest o jedno miejsce wyżej w tabeli ma budżet dziesięciokrotnie większy od naszego, a z zespołem z Krakowa walczyliśmy w trakcie sezonu jak równy z równym. Jest to jeden z lepszych sezonów Odry w ekstraklasie i wciąż uważam, że powinniśmy mieć piąte miejsce ex aequo z Krakowem. Taki sukces odnosili w Brzegu już trenerzy Paulaskas oraz Kubiak i teraz przyszedł czas na trenera Zyskowskiego. Przed sezonem wiele mówiło się, że będziemy z takim budżetem walczyć o utrzymanie się w lidze, jednak walka i zaangażowanie zawodniczek pozwoliła nam na tak wysokie miejsce - dodał Bolesław Garnczarczyk.
Prezes Odry dał też do zrozumienia, że kibice mogą być spokojni i w przyszłym sezonie koszykarki znów będą walczyć w najwyższej lidze rozgrywkowej. - Po tak udanym sezonie nie powinniśmy się w ogóle zastanawiać nad tym, czy w Brzegu będzie nadal ekstraklasa. Wystartujemy na pewno. Nie wyobrażam sobie, by za mojej kadencji Odry mogłoby zabraknąć w szeregach ekstraklasy. Jasne jest, że sport opiera się na pieniądzach, jednak cały czas rozmawiamy z wieloma, mam nadzieję, przyszłymi sponsorami. Mamy obiecaną pomoc Urzędu Marszałkowskiego, także burmistrz Wojciech Huczyński wyraził dużą chęć wsparcia naszego klubu.
Pierwsze kroki, ku nowemu sezonowi zostały już poczynione. W Brzegu pozostanie kilka kluczowych dla Odry zawodniczek. - Jeśli chodzi o skład zespołu na przyszły sezon, mogę potwierdzić, że ważne kontrakty mają Jazmine Sepulveda i Justyna Daniel. Nowe umowy podpisały także Marta Żyłczyńska oraz Ewelina Buszta, która związała się z nami na kolejne dwa lata. Jesteśmy już też praktycznie dogadani z Natalią Małaszewską i potrzebujemy jeszcze znaleźć trzy zawodniczki, które by pomogły nam w przyszłym sezonie. Chęć gry w Brzegu wyraziły Brittany Denson oraz Xenia Stewart, jednak będzie to uzależnione od tego czy nas będzie stać na te zawodniczki. Wartość rynkowa obu Amerykanek znacznie wzrosła po bardzo udanym sezonie - zakończył prezes Garnczarczyk.
W dniu 11 maja br. Zarząd KS Odra Brzeg zorganizował oficjalne zakończenie sezonu 2009/10.
Wśród zaproszonych gości, obok trenerów i koszykarek, znaleźli się również Dyrektor Generalny Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego Pan Krzysztof Puszczewicz, Dyrektor Departamentu Kultury, Sportu i Turystyki Pan Janusz Wójcik, Burmistrz Miasta Brzeg Pan Wojciech Huczyński, Zastępca Burmistrza Miasta Brzeg Pan Stanisław Kowalczyk, a także Kierownik Działu Marketingu PWC Odra Brzeg Pan Leszek Stefański oraz przedstawiciele firm Ipak i Trawos.
Prezes KS Odra Brzeg Pan Bolesław Garnczarczyk podziękował sponsorom za okazane wsparcie w udanym dla klubu minionym sezonie 2009/2010 i wyraził nadzieję na owocną współpracę w kolejnym sezonie. Goście zostali uhonorowani pamiątkowymi statuetkami oraz drobnymi upominkami.
W związku z nadzwyczajną sytuacją i Żałobą Narodową, Polska Liga Koszykówki Kobiet po konsultacji z zainteresowanymi klubami postanowiła nie rozgrywać meczów Ford Germaz Ekstraklasy o miejsca 5-6 i 7-8 i zakończyć rywalizację według miejsc w klasyfikacji po rundzie zasadniczej sezonu 2009/2010.
Klasyfikacja końcowa o miejsca 5-8 przedstawia się następująco:
5. Wisła Can-Pack Kraków

Odra Brzeg - Super Pol Tęcza Leszno 84:66 (23:20, 24:10, 18:19, 19:17)
Odra: Małaszewska 10, Buszta 9, Sepulveda 16, Denson 23, Stewart 14, Daniel 12.
Odra Brzeg odrobiła dziś z nawiązką 9 punktową stratę z pierwszego meczu o miejsca 5-8 i dzięki temu zagra z TS Wisła Can Pack Kraków, która wygrała swoje obydwa mecze z Utex Row Rybnik o 5 miejsce w lidze.
Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków, przygotowało dla wszystkich fanów nie lada gratkę, jaką będą z pewnością przedmioty do wylicytowania w charytatywnej aukcji "Gramy dla Kasi".
Cały dochód z prowadzonej od października 2009 zasilił konto walczącej z chorobą nowotworową byłej koszykarki Wisły McArthur Kraków - a jednocześnie naszej bliskiej koleżanki - Kasi Szewczyk. Do tej pory udało nam się zebrać około 28.000 złotych. Poniżej wystawiamy ostatnie aukcje, z których cały dochód przeznaczony zostanie na rzecz Kasi.
Wylicytować można także Strój Odry Brzeg Natalii Małaszewskiej z autografami! Strój Natalii...


KS Odra Brzeg pokonała UTEX ROW Rybnik 68:66 na zakończenie sobotnich spotkań 25. kolejki Ford Germaz Ekstraklasy.
Początek spotkania należał do podopiecznych trenera Mirosława Orczyka. Utex ROW po szybkich akcjach prowadził już 6:2. Po chwili znakomitą partię zaczęła rozgrywać Natalia Małaszewska i dzięki jej rzutom oraz asyście do Stewart Odra zdobyła 9 punktów z rzędu nie tracąc przy tym żadnego. Pierwsza kwarta rozgrywana była na wysokich obrotach. Tempa akcji były mocno podkręcone, bo zarówno Odra jak i Utex ROW mają w swoich szeregach bardzo szybkie zawodniczki na pozycjach rozgrywających. Gospodynie po pierwszych dziesięciu minutach prowadziły 24:17. W drugiej kwarcie akcje już nie miały takiego polotu. Zespoły skupiły się na zadaniach defensywnych. W drużynie Odry wspaniale współpracował duet Małaszewska - Stewart, w Utexie zaś Boddie i Koc. Druga ćwiartka meczu nieznacznie na korzyść zespołu z Rybnika, który zmniejszył tym samym prowadzenie Odry do 4 oczek przed przerwą.
Druga połowa meczu była niezwykle wyrównana. Podopieczne trenera Orczyka dzięki skutecznej grze Whitney Boddie goniły rywalki, jednak w barwach Odry pod tablicami rozegrała się Brittany Denson, którą świetnymi podaniami obsługiwała Natalia Małaszewska. Trzecia kwarta minimalnie dla Odry, jednak najlepszy fragment gry rozpoczął się w ostatniej odsłonie meczu, a w zasadzie w drugiej jej części. Utex ROW Rybnik dopiął swego i na niespełna 4 minuty przed zakończeniem spotkania wyszedł na jednopunktowe prowadzenie 60:59. W oczach brzeskich kibiców pojawiła się niepewność, natomiast kilkuosobowa grupka fanów przyjezdnych zaczęła jeszcze głośniej wspierać swój zespół. Obie drużyny przeprowadzały teraz długi i składne akcje, by kończyć je pewnymi punktami. Odrze ten element gry wychodził lepiej i mimo dwóch celnych trójek Boddie w samej końcówce meczu to jednak Odra wyszła zwycięsko z tej konfrontacji, tym samym zapewniając sobie szóste miejsce po rundzie zasadniczej przed fazą play-off.
W środę Odra zagra na wyjeździe z INEĄ Poznań, natomiast zespół Utexu ROW-u Rybnik cennego zwycięstwa będzie szukał w pojedynku na własnym parkiecie z Artego Bydgoszcz.


Artego Bydgoszcz - Odra Brzeg 62:66 (18:12, 12:21, 15:17, 17:16)
Odra: Małaszewska 3, Buszta 5, Sepulveda 11, Denson 17, Stewart 20, Daniel 8, Żyłczyńska 2.
Wszystkich zapraszamy na pokazowy mecz, który odbędzie się w Lewinie Brzeskim w tamtejszym gimnazjum 6.03.2009 o godzinie 17.00. Brzeska Odra zmierzy się w nim z Super Pol Tęcza Leszno. Wstęp na mecz WOLNY…
Chinyere Ibekwe nie jest już zawodniczką Odry Brzeg. Kontrakt z amerykańską środkową rozwiązano za porozumieniem stron.
- Nie spełniła naszych oczekiwań. W lidze portugalskiej, w której grała wcześniej, spisywała się bardzo dobrze [przed przejściem do Odry zajmowała tam drugie miejsca w indywidualnych klasyfikacjach pod względem punktów i zbiórek - red.], u nas już jednak nie potrafiła sobie poradzić - wyjaśnia prezes brzeskiego klubu Bolesław Garnczarczyk.
- Na pewno wpływ na to miało też to, iż nasza ekstraklasa jest mocniejsza, ale nie tylko. Dodatkowo jej agent wprowadził nas w błąd, mówiąc, iż jest znacznie wyższa, a przecież poszukiwaliśmy center z prawdziwego zdarzenia - komentuje włodarz Odry, dodając, że kolejnym czynnikiem, który miał wpływ na taką decyzję, jest śmierć bliskiego członka rodziny koszykarki, przeżywającej silnie ten fakt. Przypomnijmy, iż Ibekwe miała zastąpić swoją imienniczkę Ukoh, która również nie potrafiła wywiązać się z gry na pozycji numer pięć. - To, że potrafimy sobie bez niej poradzić, udowodniliśmy wygrywając z silnym CCC Polkowice. Z nią czy bez niej, graliśmy tak samo - podkreśla Garnczarczyk.
Ibekwe w barwach Odry rozegrała tylko cztery mecze, w których notowała średnio 5,3 pkt oraz 4,5 zbiórki.


Koszykarki Odry Brzeg przełamały kompleks CCC Polkowice. Ostatni raz Odra pokonała CCC ponad 5 lat temu, dokładnie 30 stycznia 2005 roku, następnie dziesięć kolejnych spotkań obu zespołów wygrały polkowiczanki. Dzisiaj ponownie górą była Odra, która zwyciężyła 56:52. O porażce ekipy Krzysztofa Koziorowicza zadecydowały 24 straty i fatalna dyspozycja strzelecka w rzutach za 2 punkty.
Początek spotkania wyglądał bardzo obiecująco dla zespołu CCC Polkowice. Dość szybko podopieczne trenera Koziorowicza odskoczyły Odrze na dziesięciopunktową przewagę - 3:13. O czas szybko poprosił trener Zyskowski, gdyż zdawał sobie sprawę, że jego podopieczne nie mogą pozwolić sobie na taką stratę już na początku spotkania. Brzeżanki mocno umotywowane wyszły na plac gry i dzięki świetnym zbiórkom Denson i punktom Sepulvedy doszły na remis. Pierwsze dziesięć minut meczu zakończyło się wynikiem 18:18.
Po krótkiej przerwie Odra zaczęła grać bardzo szybko i kombinacyjnie. Zawodniczki CCC momentami nie nadążały w defensywie i często faulowały swoje rywalki. Sepulveda i Małaszewska najczęściej stawały na linii rzutów wolnych, faulowane przez Bobbitt i Trafimavą. Koszykarki z Polkowic w pierwszej części meczu nie mogły wstrzelić się w brzeskie kosze. Podopieczne trenera Koziorowicza w pierwszych 20 minutach gry oddały aż 16 rzutów za dwa punkty trafiając tylko 5 (w tym trzy rzuty Nadii Parker).
Po przerwie obie drużyny zagrały bardzo mocno w defensywie i przez to bardzo nieskutecznie w ataku. Wynik trzeciej kwarty 6:7 mówi sam za siebie. Odra próbowała "rozmontować" defensywę Polkowic rzutami za trzy punkty, jednak tego dnia ten element gry nie był mocną stroną brzeżanek. W całym spotkaniu na 17 prób rzutów zza linii 6,25 tylko jedna zakończyła się sukcesem, jej autorką była Jazmine Sepulveda. Zespół z Polkowic w rzutach za trzy punkty był nieco skuteczniejszy - 9 celnych na 24 rzuty.
W ostatniej kwarcie obie drużyny grały punkt za punkt. Skuteczna w Odrze była Żyłczyńska, w CCC Mieloszyńska i Trafimava. O końcowym sukcesie Odry zadecydowała spora ilość przechwytów Natalii Małaszewskiej i Jazmine Sepulvedy, co w konsekwencji dało sporo łatwych punktów dla brzeskiego zespołu. Zespół Krzysztofa Koziorowicza w całym spotkaniu popełnił aż 24 straty, przy 12 Odry. Ostatnie punkty meczu zdobyła Natalia Małaszewska, która tego dnia była jedną z najszczęśliwszych zawodniczek na boisku, odgrywając się zespołowi, w którym grała przed przybyciem do Brzegu. To zwycięstwo Odry zapewnia temu zespołowi pewną lokatę w czołowej ósemce ligi.
Odra Brzeg - CCC Polkowice 56:52 (18:18, 13:10, 6:7, 19:17)
Odra: Małaszewska 8, Buszta 0, Sepulveda 19, Denson 13, Stewart 4, Daniel 3, Żyłczyńska 9.
KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp. pokonując dzisiaj KS Odrę Brzeg 76:68 awansowałał do półfinału Pucharu Polski. Gorzowianki zmierzą się w nim z CCC Polkowice, natomiast drugą parę tworzą Lotos Gdynia i Wisła Can-Pack Kraków.
Spotkania półfinałowe rozegrane zostaną w piątek 5 marca br., a pojedynek finałowy dzień później. Mecze półfinałowe i finałowy rozegrane zostaną w Gdyni.
Koszykarki Odry Brzeg toczyły wyrównany pojedynek z zespołem KSSSE AZS Gorzów Wlkp. przez pełne 40 minut, jednak to podopieczne trenera Maciejewskiego wypracowały sobie nieznaczną przewagę na początku meczu i utrzymywały ją do samego końca. Momentami wydawało się, że brzeżanki zdołają odrobić straty i zrywami dogonić rywalki, jednak skuteczna i mądra gra przyjezdnych nie pozwalała podopiecznym trenera Zyskowskiego na wyrównanie. W zespole z Gorzowa Wlkp. kapitalny mecz rozegrała Justyna Żurowska, która zebrała 14 piłek i zdobyła 22 punkty, w Odrze najskuteczniejsza była Xenia Stewart - 20 pkt.
- Zespół z Brzegu ma bardzo duży potencjał i może zdecydowanie grać o wyższe miejsca niż znajduje się obecnie w tabeli - podkreślił trener Gorzowa Wlkp. Dariusz Maciejewski. - Mecz był ciężki, ale w zasadzie cały czas pod naszą kontrolą i nie bałem się o wynik od dłuższego czasu - podsumował trener KSSSE AZS. - Dziewczyny walczyły w tych dwóch meczach. Tego nie można im odmówić. Zabrakło trochę skuteczności w decydujących momentach - powiedziała asystent trenera Zyskowskiego, Bożena Ogorzelec.
- To był mecz walki, gdyż zespół Odry do końca wierzył w zwycięstwo. Na szczęście to my zagramy w półfinale i cieszymy się z wygranej - krótko oceniła dzisiejszy mecz najskuteczniejsza zawodniczka KSSSE AZS Gorzów Wlkp. Justyna Żurowska. - Dały się we znaki trudy wczorajszego spotkania, ale zostawiłyśmy zarówno wczoraj jak i dzisiaj sporo serca na boisku. Zespół z Gorzowa Wlkp. ma szerszą kadrę i trener Maciejewski mógł pozwolić sobie na więcej rotacji. Mimo wszystko pokazałyśmy, że potrafimy walczyć i zabrakło niewiele do sprawienia niespodzianki - dodała Natalia Małaszewska, zawodniczka KS Odry.
Odra Brzeg - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski 68:76 (18:23, 16:21, 14:21, 20:11)
Odra: Małaszewska 7, Buszta 7, Sepulveda 11, Denson 9, Stewart 20, Daniel 10, Żyłczyńska 4, Ibekwe 1.


Odra przegrała po dobrym meczu z wciąż niepokonanym zespołem z Gorzowa.
Koszykarki Odry Brzeg bardzo dobrze rozpoczęły mecz wygrywając już nawet 8:0, później do głosu doszedł zespół z Gorzowa i gra była bardziej wyrównana, kwarta zakończyła się niewielkim prowadzeniem Odry. Druga kwarta rozpoczęła się doskonale dla gospodyń gdzie prowadziły już 10 punktami, niestety wtedy coś się zacięło i gorzowianki doprowadziły do remisu po 26. Odra zdołała jednak wyrównać w tej kwarcie dzięki czterem punktom z rzutów wolnych Jazmine Sepulvedy. Trzecia i Czwarta kwarta to lepsza gra AZS’u i nieznacznie powiększające się prowadzenie w meczu.
Już jutro tj. poniedziałek 08.02.2010r o godzinie 18:30 Koszykarki Odry Brzeg będą miały okazję do rewanżu w meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski.
Wszystkich kibiców zapraszamy na mecz
Odra Brzeg - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski 51:61 (15:11, 15:15, 9:18, 12:17)
Odra: Małaszewska 3, Buszta 3, Sepulveda 19, Denson 9, Stewart 8, Daniel 3, Żyłczyńska 0, Ibekwe 6.
Jakimi atutami Pana zdaniem może dysponować brzeski zespół w nadchodzących spotkaniach z drużyną AZS-u Gorzów Wielkopolski ?
Myślę że atutów jest parę. Na pewno jednym z nich są spotkania, które rozgrywaliśmy do tej pory z obecnym liderem Ekstraklasy. W I rundzie minimalnie przegraliśmy na wyjeździe, w związku z czym liczymy na to, że mecz II rundy nie powinien być gorszy. Jest to jeden z aspektów poruszanego tematu. Obie drużyny grają od pewnego czasu ponownie w Ekstraklasie, uważam że jest to też prestiżowe spotkanie zespołów grających na najwyższym poziomie.
Do ekipy z Gorzowa nie tak dawno temu dołączyła zawodniczka podkoszowa Nkolika Anosike czy uważa Pan, że może być ona mocną stroną AZS-u w spotkaniu przeciwko Odrze ?
Na pewno zespół z Gorzowa w obecnym sezonie jest najbardziej skuteczny, odnosząc dotychczas zwycięstwa we wszystkich spotkaniach. Z pewnością będzie to dla nas ciężki mecz. Niemniej jednak, uważam że drużyna z Brzegu będzie walczyła i ambicją postara się pokazać, że mimo iż zawodniczki w Gorzowie są reprezentantkami nie tylko Polski ale także innych państw, chciałaby zrobić niespodziankę naszym kibicom, którzy na pewno liczą na dobre spotkanie. Życzę im udanego widowiska.
Dziękuje za rozmowę.
W nadchodzącą niedziele i poniedziałek koszykarki brzeskiej Odry przed własną publicznością dwukrotnie podejmować będą aktualnego lidera rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy zespół AZS-u PWSZ Gorzów Wielkopolski, który w tym sezonie nie zaznał jeszcze goryczy porażki. Oba spotkania zapowiadają się niezwykle emocjonująco i z pewnością będą atrakcyjne dla fanów brzeskiego basketu. Niedzielne ligowe starcie może okazać się doskonałą okazją do rewanżu naszego zespołu, za minimalną bo tylko dwupunktową porażkę 60:62 z Gorzowem w wyjazdowym spotkaniu I rundy sezonu zasadniczego. W poniedziałek natomiast oba zespoły walczyć będą o awans do Final Four tegorocznych rozgrywek Pucharu Polski, z którym zawodniczki brzeskiej Odry zaczeły swoją przygodę dosyć wcześnie bo już od I rundy tych rozgrywek, a w drodze do ćwierćfinału bezproblemowo i w dobrym stylu ogrywając swoich kolejnych rywali. Optymizmem mogą napawać także statystyki ostatnich konfrontacji naszego zespołu z podopiecznymi trenera Dariusza Maciejewskiego, w których za każdym razem brzeżanki stawiały trudne warunki swojemu rywalowi. Miłym akcentem niedzielnego meczu będzie także degustacja 26 kilogramowego chałwowego tortu ufundowanego przez Przedsiębiorstwo Wyrobów Cukiernicznych Odra S.A, w nagrodę za dobra postawe oraz wyniki naszych dziewczyn w bieżącym sezonie.
Na oba te spotkania serdecznie zapraszamy.
XX kolejka FGE
07.02.2010 r. (niedziela)

MUKS Poznań - Odra Brzeg 60:61 (12:12, 19:11, 11:15, 18:23)
Odra: Małaszewska 10, Buszta 9, Sepulveda 10, Denson 11, Stewart 12, Daniel 0, Żyłczyńska 5, Ibekwe 4.
Ćwierćfinałowy mecz Pucharu Polski pomiędzy Odrą Brzeg a KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski został przełożony z powodu choroby zawodniczek z Gorzowa. Mecz odbędize się 8 lutego w Brzegu.


ŁKS Siemens AGD Łódź - Odra Brzeg 82:64 (20:14, 18:19, 13:19, 31:12)
Odra: Małaszewska 1, Buszta 2, Sepulveda 8, Denson 11, Stewart 26, Daniel 14, Teklińska 0, Żyłczyńska 2, Bolek 0.
Dziś w godzinach wieczornych w Brzegu pojawiła się amerykańska środkowa Chinyere Ibekwe. 22-letnia zawodniczka (192 cm wzrostu) podpisała kontrakt z zespołem Odry i jest bliska, by zagrać w sobotnim wyjazdowym meczu przeciwko Łódzkiemu Klubowi Sportowemu.
Chinyere zastąpiła w Odrze swoją imienniczkę Ukoh, z którą klub rozwiązał umowę, a ta przeniosła się do INEI AZS Poznań. Ibekwe ma nigeryjskie korzenie, a w tym sezonie grała w portugalskim zespole z Madery. Od 2005 roku reprezentowała barwy zespołu UCLA w akademickiej lidze NCAA. Prezes KS Odra Brzeg Pan Bolesław Garnczarczyk jest pełen optymizmu. - Wierzę, że Chinyere zagra już w sobotę z Łodzią, bo chcielibyśmy ten mecz wygrać. Zależy nam na walce o jak najwyższą lokatę w lidze stąd szukaliśmy optymalnych rozwiązań i zdecydowaliśmy się na ten transfer - podsumował prezes Odry.
Po wieczornym treningu udało się nam porozmawiać z nową zawodniczką Odry.
Jakie było Twoje pierwsze wrażenie po przylocie do Polski?
- Macie tu bardzo zimno. W Los Angeles obecnie pogoda dopisuje, także przeżyłam dość sporą zmianę klimatu i temperatury. Mimo wszystko ludzie przywitali mnie tu bardzo otwarcie i miło.
Dziś niestety nie wzięłaś udziału w treningu. Co się stało?
- Niestety po przylocie z Warszawy do Wrocławia okazało się, że zaginął mój bagaż ze sprzętem sportowym. Cóż, miejmy nadzieję, że się odnajdzie...
W sobotę Odra z tobą w składzie zagra mecz ligowy. Co wiesz o lidze polskiej?
- Wiem, że gra tu sporo znanych i dobrych zawodniczek. Gra jest bardzo twarda i fizyczna. Ja mogę obiecać tyle, że dam z siebie wszystko, a jeśli przyniesie to zwycięstwa to będziemy wspólnie się cieszyć.
Jak spędzasz wolny czas pomiędzy treningami i meczami?
- Chyba jak każda kobieta uwielbiam robić zakupy. Wszystko to oczywiście jeśli tylko czas na to pozwoli. Ponadto słucham muzyki.
W związku z kontuzją zawodniczki drużyny Wisły Can-Pack Pani Doroty Gburczyk podczas meczu Ford Germaz Ekstraklasy rozegranego w dniu 19.12.2009 r. w Krakowie pomiędzy drużynami Wisły Can-Pack Kraków i Odry Brzeg, Polska Liga Koszykówki Kobiet po zabadaniu okoliczności zaistniałej sytuacji stwierdza, że zdarzenie nie ma znamion celowogo działania, było przypadkowe i wynikało z zaciętości gry.
Jednocześnie Zarząd PLKK wyraża ubolewanie z powodu tak przykrej kontuzji i życzy Pani Dorocie Gburczyk szybkiego powrotu do zdrowia, do gry w drużynie Wisły Can-Pack Kraków i Reprezentacji Polski.


Lotos Gdynia - Odra Brzeg 74:58 (17:8, 29:16, 10:14, 18:20)
Odra: Ukoh 2, Małaszewska 12, Buszta 2, Sepulveda 11, Denson 19, Stewart 10, Daniel 0, Teklińska 0, Żyłczyńska 2.
W związku z kontuzją zawodniczki drużyny Wisły Can-Pack Pani Doroty Gburczyk podczas meczu Ford Germaz Ekstraklasy rozegranego w dniu 19.12.2009 r. w Krakowie pomiędzy drużynami Wisły Can-Pack Kraków i Odry Brzeg, Polska Liga Koszykówki Kobiet po zabadaniu okoliczności zaistniałej sytuacji stwierdza, że zdarzenie nie ma znamion celowogo działania, było przypadkowe i wynikało z zaciętości gry.
Jednocześnie Zarząd PLKK wyraża ubolewanie z powodu tak przykrej kontuzji i życzy Pani Dorocie Gburczyk szybkiego powrotu do zdrowia, do gry w drużynie Wisły Can-Pack Kraków i Reprezentacji Polski.
Koszykarki Klubu Sportowego Odra Brzeg bardzo pozytywnie zaprezentowały się w 2009 roku. W końcówce poprzedniego sezonu udało się utrzymać zespół w najwyższej klasie rozgrywkowej. Drużyna była budowana praktycznie przez cały sezon. Takie rotacje nie pozwoliły na osiągnięcie lepszej pozycji w lidze i upragnionego awansu do czołowej ósemki.
W tym sezonie skład Odry wykrystalizował się już od samego początku. Brzeżanki dobrze przeszły przez okres przygotowawczy do sezonu, a zawodniczki z USA znakomicie wkomponowały się w trzon drużyny. Podopieczne trenera Jarosława Zyskowskiego, z którym mieliśmy przyjemność porozmawiać, sprawiły swoim kibicom kilka miłych niespodzianek. Oto jak podsumował pierwszą część sezonu szkoleniowiec Odry.
Odra pod Pana wodzą została uznana przez wielu fachowców i kibiców w Polsce po pierwszej rundzie za "rewelację sezonu". Czy jest Pan zadowolony ze swoich zawodniczek?
- Jestem bardzo zadowolony z wyników zespołu, piąte miejsce na początku rundy rewanżowej tuż za wielką czwórką ligi to dobry wynik. Mecz z Energą w Toruniu wygrany (na koniec sezonu o kolejności w tabeli decydują punkty, a następnie bezpośredni bilans między drużynami - dop. red.), a drugim bardzo pozytywnym aspektem jest postawa zawodniczek. Pokazują ogromną determinację, zespołowość i brak psychicznych barier przed o wiele bardziej renomowanymi przeciwnikami.
Zaszczepił Pan swoim zawodniczkom charakterystyczny styl gry...
- Mamy najniższy i chyba "najszczuplejszy" zespół w lidze co jest odzwierciedleniem naszego budżetu. Wszystkie zespoły ligowe mają w składzie minimum jedną zawodniczkę o wzroście 190 cm i więcej. U nas najwyższa Denson ma 188 cm, Ukoh i Buszta po 186 cm. To warunkuje nasz styl gry, bardzo ruchliwy i szybki, wyższe i wolniejsze przeciwniczki mają z tym problem. Często jedynym sposobem jest trzymanie w pół lub za ręce, a to jest gra faul. Najnowsze zmiany przepisów idą w tym kierunku, żebyśmy na meczach koszykówki oglądali finezję i zagrania techniczne, a na zawodach wrestlingu zapasy.
Wróćmy do sytuacji z 19 grudnia br. z Krakowa. Mecz Wisły Can-Pack z Odrą i ta feralna sytuacja o której głośno było w mediach.
- Przykry wypadek. Całe szczęście mniej dramatyczny niż to w emocjach przedstawił Pan Dunin-Suligostowski. Wiemy, że Pani Dorota szybko wraca do zdrowia i mamy nadzieję zobaczyć ją na parkiecie już w następnym meczu. Denson gra dynamicznie, jest szybka i skoczna. Zajmuje pierwsze miejsce w blokach i jest trzecia w zbiórkach w całej lidze. Często jedynym sposobem na zatrzymanie jej jest gra faul. Próbując wyrwać się z objęć przeciwniczek może dojść do nieprzyjemnych zdarzeń. Zwracałem uwagę sędziom na taką grę przeciwniczek ale...
Teraz czas na świąteczny odpoczynek i na parkiety wracamy w styczniu.
- Korzystając z okazji chciałbym życzyć Wesołych Świąt Bożego Narodzenia wszystkim sympatykom koszykówki. Cieszmy się wspólnie naszą dyscypliną z naszymi rodzinami i bliskimi.


Prowadzona przez Jarosława Zyskowskiego KS Odra Brzeg pokonała Super-Pol Tęczę Leszno Jarosława Krysiewicza. Brzeżanki wygrały 75:58, a losy spotkania były już rozstrzygnięte po trzech kwartach.
Po pierwszych pięciu minutach gry prowadził zespół Super-Pol Tęczy Leszno 9:3. Odra, mimo że jako pierwsza zdobyła punkty w meczu, grała nieskutecznie w ataku. O czas poprosił trener Jarosław Zyskowski. Po krótkiej przerwie zawodniczki z Brzegu zaczęły grać zupełnie inaczej i skuteczniej. Po punktach Denson i Buszty zmniejszyły stratę do dwóch oczek. O czas poprosił wtedy Jarosław Krysiewicz, jednak jego podopieczne nie potrafiły sobie poradzić ze świetnie dysponowaną tego dnia Eweliną Busztą, która zdobyła w pierwszej kwarcie 8 punktów. To dzięki niej Odra po 10 minutach gry prowadziła 15:11.
W drugiej ćwiartce celnie za trzy trafiła Barbara Kaszewska, jednak w odpowiedzi Xenia Stewart przeprowadziła skuteczną akcję dwa plus jeden. Dzięki temu Odra zwiększyła prowadzenie do 9 oczek (27:18). Warto dodać, że zmiany przeprowadzane przez trenera Zyskowskiego były bardzo trafne. Najpierw Ewelina Buszta, później Xenia Stewart brały ciężar gry i zdobywania punktów na swoje barki. Do przerwy brzeżanki prowadziły 38:28. Po przerwie od mocnego uderzenia rozpoczęły gospodynie. Trzy punkty zdobyła Denson, w odpowiedzi próba trzypunktowa Magdaleny Gawrońskiej jednak dopiero dobitka spod kosza Joanny Czarneckiej była skuteczna. Podopieczne trenera Zyskowskiego powiększały swą przewagę nad rywalkami i w końcówce trzeciej kwarty wynosiła ona już dwadzieścia punktów (50:30). Zespół z Brzegu zagrał bardzo dobrze w defensywie co pozwoliło na zaledwie 6 zdobytych punktów w kwarcie przez Super-Pol Tęczę Leszno. Po 30 minutach gry w Brzegu Odra prowadziła 55:34.
Ostatnia ćwiartka była wyrównana, a dopingowane przez małą grupkę kibiców zawodniczki z Leszna próbowały nawiązać jeszcze walkę, jednak rzuty za trzy punkty tego dnia nie były ich silną bronią. Zarówno Edyta Krysiewicz, jak i Aleksandra Drzewińska oraz Magdalena Gawrońska nie mogły wstrzelić się w kosz rzutami z dystansu. Odra ostatecznie zwycięża 75:58 tym samym notuje drugie zwycięstwo nad ekipą z Leszna w tym sezonie.
Odra Brzeg - Super Pol Tęcza Leszno 75:58 (15:11, 23:17, 17:6, 20:24)
Odra: Ukoh 7, Małaszewska 5, Buszta 16, Sepulveda 8, Denson 18, Stewart 19, Daniel 2.
Odra Brzeg bez najmniejszych problemów zwyciężyła beniaminka PLKK Artego Bydgoszcz w dodatkowym spotkaniu trzeciej rundy Pucharu Polski. Dzięki wygranej podopieczne Jarosława Zyskowskiego awansowały do czwartej rundy tych rozgrywek. Aż dwie zawodniczki Odry - Brittany Denson i Jazmine Sepulveda zakończyły spotkanie z dorobkiem ponad 30 punktów.
Odra Brzeg - Artego Bydgoszcz 135:43 (41:12, 32:10, 32:7, 30:14)Odra: Ukoh 12, Małaszewska 17, Buszta 4, Sepulveda 34, Denson 35, Stewart 15, Pijanowska 0, Daniel 16, Teklińska 2, Bolek 0,


Koszykarki Odry Brzeg wygrały bardzo przekonywująco nad INEA AZS Poznań. Najskuteczniejszą zawodniczką okazała się Jazmine Sepulveda zdobywając 27 punktów w tym 6 „3”
Odra Brzeg - INEA AZS Poznań 96:66 (19:17, 27:19, 26:13, 24:17)Odra: Ukoh 10, Małaszewska 10, Buszta 6, Sepulveda 27, Denson 14, Stewart 21, Pijanowska 0, Daniel 8.


Rybnickie koszykarki kontynuują zwycięską serię. Tym razem podopieczne Mirosława Orczyka nie dały szans Odrze Brzeg. Tylko w pierwszych minutach na parkiecie trwała wyrównana walka. Później z każdą minutą Bell i spółka odjeżdżały swoim rywalkom.
Pierwsze punkty w meczu zdobyła Natalia Małaszewska a po chwili przyjezdne prowadziły już 5:1. Wtedy do szturmu przystąpiły rybniczanki. Za sprawą celnych rzutów Devanei Hampton, Moniki Sibory, Whitney Boddie i Nikity Bell zanotowały serię 8:0 i wyszły na prowadzenie 9:5. Przy stanie 11:7 drugi faula złapała Hampton, a minutę później techniczne przewinienie sędziowie odgwizdali Katarzynie Krężel. Za Hampton na parkiecie pojawiła się Martyna Koc i popisała się skutecznym blokiem. Ona też przełamała kilkuminutową niemoc strzelecką obu drużyn, trafiając zza linii 6,25. Trójkę rzuciła również Katarzyna Suknarowska i wyprowadziła rybnicki zespół na dziesięciopunktowe prowadzenie (17:7). Pierwsza kwarta zakończyła się zwycięstwem UTEX-u 18:10.
W drugiej rybniczanki systematycznie powiększały przewagę. Skutecznie grała Bell, znakomicie swoimi koleżankami kierowała Boddie. W drużynie Odry Brzeg wynik trzymała Xenia Stewart. Gdy za trzy trafiła Agnieszka Jaroszewicz i UTEX prowadził 35:22 o czas poprosił Jarosław Zyskowski, opiekun teamu z Brzegu. Po nim na parkiecie w Pawłowicach... nic się nie zmieniło. Rybniczanki spokojnie rozgrywały akcje w ataku, skutecznie broniły a zawodniczki Odry seryjnie marnowały rzuty wolne. Z dwunastu w pierwszej połowie wykorzystały tylko dwa. Na przerwę koszykarki schodziły przy stanie 39:25 na korzyść śląskiej drużyny.
Po zmianie stron trafiła Hampton dla UTEX-u, a Chinyere Ukoh wykorzystała dwa rzuty wolne. Był to pierwszy taki przypadek w meczu ze strony zawodniczek Odry. Po celnym rzucie Bell i pierwszej trójce Sibory rybniczanki powiększyły prowadzenie do siedemnastu punktów. Poirytowane takim obrotem sprawy zawodniczki z Brzegu zaczęły grać bardzo chaotycznie a Ukoch brutalnie sfaulowała Siborę. Otrzymała za to przewinienie techniczne, które było zarazem piątym faulem w meczu Amerykanki. W połowie trzeciej kwarty Hampton dała rybniczankom dwudziestopunktowe prowadzenie. Wtedy stało się jasne, że dwa punkty zostaną w Rybniku. Przed ostatnimi dziesięcioma minutami gry UTEX prowadził 61:40.
Czwarta kwarta to spokojna gra zawodniczek Orczyka, które w pełni kontrolowały wydarzenia na parkiecie. Skutecznością popisywała się Krężel wśród rybniczanek oraz Jazmine Sepulveda z Brzegu. Trzy minuty przed końcem spotkania, gdy na tablicy świetlnej widniał wynik 76:52, trenerzy obu zespołów zaczęli sięgać do swoich rezerw. Orczyk na parkiet wysłał Karolinę Stanek, Małgorzatę Chomicką oraz Sonię Moszkowicz a trener Zyskowski desygnował do gry Annę Pijanowską. Ostatecznie UTEX ROW Rybnik pokonał Odrę Brzeg 76:58.
O zwycięstwie rybnickiej drużyny zadecydowała zespołowa gra, jaką prezentowały podopieczne Orczyka. Ze znakomitej strony pokazały się Amerykanki. Hampton i Bell zdobyły w sumie 35 punktów, Boddie zanotowała 12 asyst. Z zawodniczek Odry najlepiej zaprezentowała się Stewart, która uzbierała 13 punktów. Jeden więcej zdobyła Sepulveda, ale ona punktowała w ostatniej kwarcie gdy mecz był już rozstrzygnięty a na parkiecie znajdowały się rezerwowe zawodniczki UTEX-u.
Utex Row Rybnik - Odra Brzeg 76:58 (18:10, 21:15, 22:15, 15:18)
Odra: Ukoh 7, Małaszewska 5, Buszta 0, Żyłczyńska 2, Sepulveda 14, Denson 9, Stewart 13, Teklińska 3, Pijanowska 0, Daniel 5.


KS Odra Brzeg odniosła szóstą wygraną w sezonie. Brzeżanki pokonały Artego Bydgoszcz 83:64, a losy spotkania rozstrzygnęły się tuż po przerwie. Podopieczne Jarosława Zyskowskiego znokautowały w trzeciej kwarcie swoje rywalki, wygrywając tę część gry 25:5.
Odra Brzeg - Artego Bydgoszcz 83:64 (14:16, 23:18, 25:5, 21:25)
Odra: Ukoh 13, Małaszewska 8, Buszta 5, Żyłczyńska 8, Sepulveda 23, Denson 0, Stewart 20, Ostruszka 0, Teklińska 6, Pojanowska 0.
Mecz w ramach II rundy Pucharu Polski UTEX ROW Rybnik – Odra Brzeg miał być przetarciem przed spotkaniem ligowym obu ekip, które nastąpi 29 listopada. Przewagę psychologiczną wypracowały sobie zawodniczki z Brzegu. Po wyrównanym pojedynku, ale tylko do 30 minuty, podopieczne Jarosława Zyskowskiego wygrały 92:65.
Początek spotkania należał do rybniczanek. Dzięki skuteczności Devanei Hampton prowadziły 5:0. Po celnej trójce Katarzyny Suknarowskiej odskoczyły swoim rywalkom na 7 punktów (17:10). Potem nastąpił zryw przyjezdnych, które zdobyły 9 punktów z rzędu i wygrały inauguracyjną kwartę 19:17. W drugiej kwarcie zawodniczki z Rybnika były lepsze aż o 9 oczek i na przerwę schodziły prowadząc 38:31.
Drugą połowę UTEX zaczął w krajowym składzie. Przyjezdne szybko to wykorzystały. Dzięki celnym rzutom zza linii 6.25 objęły prowadzenie 54:50 i jak się później okazało nie oddały go już do końca meczu. Niestety, w trzeciej kwarcie kontuzji nabawiła się Justyna Daniel, co mocno popsuło humor opiekunowi zespołu z Brzegu.
Czwarta kwarta to prawdziwy popis zawodniczek Odry. Trafiły 10 razy za trzy punkty! Najwięcej udanych prób, bo aż 6 miała Jazmine Sepulveda. W pewnym momencie przyjezdne zanotowały serię 22:0! Ostatecznie więc to przyjezdne cieszyły się ze zwycięstwa i awansu do następnej rundy.
- Ten mecz był szansą dla młodych zawodniczek oraz tych, które w lidze nie grają za wiele. Mam nadzieję, że była to dla nich dobra lekcja. Musiały wziąć odpowiedzialność za wynik na swoje barki. Do 3. kwarty radziły sobie bardzo dobrze. Potem zabrakło sił. Ten mecz pokazał też zawodniczkom w jakim są miejscu, ile przed nimi jeszcze pracy. Mecz ligowy będzie zupełnie inny. Zespół z Brzegu i my również zagramy za 10 dni zupełnie inaczej. Ale dziś mogliśmy zobaczyć jak ciężko będzie w tym pojedynku o zwycięstwo - powiedział Mirosław Orczyk, trener UTEX-u.
Zbyt dużego znaczenia w rozpracowaniu rywala, nie przypisywał dzisiejszemu meczowi Jarosław Zyskowski. - Cieszy mnie skuteczność mojego zespołu, martwi kontuzja Justyny Daniel. Mamy bardzo wąski skład więc każdy uraz zawodniczki jest dużym problemem. Plusem dzisiejszego meczu, oprócz awansu jest również fakt, że zapoznaliśmy się z halą. Spotkanie ligowe będzie zupełnie inne. Dziś Rybnik przez większość czasu grał rezerwowym składem, dlatego trudno wyciągać jakieś daleko idące wnioski - stwierdził opiekun zespołu z Brzegu.
Zadowolona z pierwszych trzech kwart była Martyna Koc. - W każdym meczu trzeba być skoncentrowanym, skupionym na grze. Przez trzydzieści minut spotkanie było wyrównane. Było dużo walki. Potem zawodniczki z Brzegu wykorzystały luki na obwodzie i seryjnie trafiały za trzy. Czy dzisiejszy mecz pomoże nam w rozpracowaniu rywala przed meczem ligowym, to pytanie do trenera - powiedziała Koc, która spędziła na parkiecie 40 minut.
W niedzielę rybniczanki zagrają ligowy mecz w Polkowicach, tydzień później starcie z Odrą Brzeg numer dwa.
UTEX ROW Rybnik – Odra Brzeg 65:92 (17:19, 21:12, 16:26, 11:35)
Odra: Jazmine Sepulveda 28, Xenia Stewart 19, Chinyere Ukoh 10, Natalia Małaszewska 9, Justyna Daniel 9, Ewelina Buszta 6, Brittany Denson 5, Marta Żyłczyńska 3, Katarzyna Ostruszka 3, Anna Pijanowska 0.


Brzeska Odra ostro postawiła się CCC Polkowice, ale ostatecznie to "pomarańczowe" wyszły z sobotniej batalii zwycięsko. Kapitalnie zagrała Ryan Coleman, która rzuciła 20 punktów.
Rywal polkowiczanek uważany był za rewelację rozgrywek ekstraklasy. Brzeżanki przed przyjazdem do Polkowic spośród ośmiu rozegranych meczów zaliczyły pięć wygranych i zapowiadały, że postarają się również o sprawienie niespodzianki w potyczce z podopiecznymi trenera Krzysztofa Koziorowicza. Początek nie wskazywał na to, że gospodynie mogą mieć jakiekolwiek problemy z pokonaniem rywalek. Po zaledwie kilkudziesięciu sekundach i celnych rzutach Małgorzaty Babickiej za trzy oraz Amishy Carter i Ryan Coleman za dwa gospodynie prowadziły 7:0 i Jarosław Zyskowski musiał przerwać nawałnicę biorąc czas. Po przerwie kosz gości przedziurawiła ponownie Coleman i zrobiło się 9:0. Pierwsze punkty dla brzeżanek zdobyła spod kosza Brittany Denson. Do przerwy to na barkach środkowej zza oceanu oraz jej rodaczki Jazmine Sepulvedy spoczywał ciężar zdobywania punktów dla ekipy z Brzegu. Nie miały one jednak zbyt wiele do powiedzenia, bo gospodynie odpalały fajerwerek za fajerwerkiem. Zza linii 6,25 z regularnością szwajcarskiego zegarka punktowały Coleman, Anna Pietrzak oraz Veronika Bortelova. Do tego CCC dobrze radziło sobie pod koszami, a na linii rzutów osobistych miało po pierwszych 20 minutach skuteczność równą stu procentom. Nic dziwnego, że do szatni "pomarańczowe" schodziły z dziewiętnastopunktowym bagażem.
Niestety po zmianie stron brzeżanki wrzuciły piąty bieg, a z CCC zaczęło uchodzić powietrze. Denson bez większych kłopotów zdobywała punkty zarówno spod kosza, jak i z dystansu. Swoje trzy gorsze dołożyła Sepulveda, a także Xenia Stewart oraz Natalia Małaszewska i przewaga gospodyń zaczęła topnieć. Również początek kwarty czwartej nie był w wykonaniu CCC najlepszy. Zdobywanie punktów przychodziło koszykarkom tego klubu z dużym trudem. Odra zaczęła bardzo wysoko bronić, utrudniając podopiecznym trenera Koziorowicza wyprowadzanie szybkich ataków. Na pięć minut przed końcem, gdy zrobiło się ledwie pięć "oczek" różnicy, wydawało się, że kibicom w Polkowicach przyjdzie przeżywać emocjonującą i mrożącą krew w żyłach końcówkę. Nic z tych rzeczy, po przewinieniu technicznym, którym został ukarany za dyskusje z sędziami trener Zyskowski ręka na linii rzutów osobistych ani razu na cztery próby nie zadrżała Coleman i na niespełna dwie minuty przed końcem gospodynie prowadziły 81:67. Wówczas stało się jasne, że to CCC dopisze do swojego dorobku komplet punktów.
CCC Polkowice - Odra Brzeg 85:71 (28:17, 20:12, 10:15, 27:27)
Odra: Ukoh 0, Małaszewska 10, Daniel 2, Buszta 0, Żyłczyńska 10, Sepulveda 16, Denson 20, Stewart 13.
Zespół Odry Brzeg awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski, pokonując na wyjeździe rezerwy Wisły Kraków 68:43. Niestety, podczas tego pojedynku kontuzji nabawiła się Jazmine Sepulveda.
Uraz czołowej zawodniczki zespołu jest na tyle poważny, że może jej zabraknąć podczas najbliższego ligowego meczu z CCC Polkowice. - Sędziowie pozwolili na niepotrzebnie ostrą grę, przepychanki i teraz nie wiadomo, czy będzie mogła nam pomóc w sobotę - denerwuje się Jarosław Zyskowski, trener Odry.
Rezerwy Wisły Kraków nie postawiły brzeżankom większego oporu. Przyjezdne szybko uzyskały zdecydowaną przewagę, prowadząc już po pierwszej części spotkania 16 punktami. Potem z minuty na minutę powiększały przewagę. Przed ostatnią odsłoną meczu miały dwa razy więcej punktów od krakowianek (54:27).
- Mecz bez większych emocji. Prowadziliśmy zdecydowanie od początku do końca - ocenia szkoleniowiec brzeżanek, który podczas meczu dał szansę gry wszystkim zawodniczkom, które pojechały na mecz. Co ciekawe, najdłużej grająca Natalia Małaszewska przebywała na parkiecie tylko 25 minut, a najkrócej Sepulveda tylko 10 minut mniej. Juniorki Aleksandra Teklińska i Anna Pijanowska, grały po 18 minut. Daje to obraz tego, jak trener rotował składem. Bardzo dobrze w roli liderki zespołu tym razem spisała się Chinyere Ukoh, która zdobyła 16 punktów i zebrała osiem piłek z tablicy.
Dzięki tej wygranej Odra awansowała do kolejnego etapu, w którym czeka już Utex ROW Rybnik. Ten mecz zostanie rozegrany 18 listopada, a gospodarz pojedynku będzie losowany. Zwycięzca II rundy najprawdopodobniej spotka się w następnej z Super-Polem Tęczą Leszno. W ćwierćfinale z kolei czekają już zespoły, które reprezentują Polskę w europejskich pucharach: w tym m.in. Lotos Gdynia i pierwszy zespół Wisły. - Teraz jest jeszcze za wcześnie, by myśleć o tym, o co walczymy w tym pucharze. Gdy znajdziemy się w zdecydowanie dalszych etapach, to będziemy się zastanawiać, jak do tego podejdziemy - komentuje Zyskowski. - Naszym celem jest liga i na tym się przede wszystkim w tym momencie koncentrujemy - podsumowuje.
Wisła II McArthur Kraków - Odra Brzeg 43:68 (8:24, 10:18, 9:12, 16:14)
Odra: Ukoh 16 (8 zb.), Małaszewska 10, Daniel 9, Buszta 7, Żyłczyńska 6, Teklińska 5, Sepulveda 4, Denson 2, Pijanowska 2.
Już jutro tj. 4 listopada br. Odra Brzeg zmierzy się w swoim pierwszym meczu w Pucharze Polski z drużyną Wisły McArthur Kraków, mecz odbędzie się w Krakowie o godzinie 15.00. Puchar Polski w sezonie 2009/2010 Polska Liga Koszykówki Kobiet będzie organizowała wspólnie z Polskim Związkiem Koszykówki, a w pierwszej rundzie odbędzie się 14 spotkań.
Ogólny system rozgrywek: VI rund, jeden mecz, przegrywający odpada, drużyny z Ekstraklasy w pierwszych dwóch rundach rozstawione (grają z I ligowcami), gospodarzem jest drużyna z I ligi, a w przypadku dwóch drużyn z tej samej klasy rozgrywkowej losowanie, pierwsze trzy rundy obowiązuje drabinka po losowaniu, drużyny grające w pucharach FIBA dołączają rozstawione w IV rundzie i losowani są przeciwnicy.
Terminarz: I runda – 4.11.2009, II runda – 18.11.2009, III runda – 2.12.2009, IV runda - 20/27.01.2010, V runda (półfinały) – 5.03.2010, VI runda (finał) – 7.03.2010.


Koszykarki Odry Brzeg odniosły swoje kolejne zwyciestwo, tym razem nad beniaminkiem z Pruszkowa.
Początek meczu należał do koszykarek z Brzegu, jednak Lider Pruszków szybko nadrobił punkty i pierwsza kwarta to jednopunktowe prowadzenie Odry. Druga kwarta to ponownie lepsza gra odry która prowadziła już 33:23 i ponowne odrabianie punkt przez Lidera. Trzecia kwarta to wyrównana gra obu drużyn. Ostatnia odsłona meczu lepsza gra brzeżanek, które dowiozły spokojnie kilkupunktowe prowadzenie do końca meczu, pieczętując swoją wygraną rzutem za 3 punkty Natalii Małaszewskiej.
Następny mecz brzeżanek to mecz w Pucharze Polski z Wiśłą Kraków
Koszykarki Odry Brzeg były bliskie sprawienia niespodzianki, ale przegrały nieznacznie z jedyną ciągle niepokonaną drużyną KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski.
KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski 64 - 62 Odra Brzeg (13:10, 20:17, 11:16, 20:19)


Koszykarki Odry Brzeg odniosły swoje kolejne zwyciestwo i pokonały pewnie zespół MUKS'u Poznań
Poznanianki zaczęły mecz od prowadzenia 0:5, kilkupunktowe prowadzenie trzymało się połowę kwarty, później Odra powoli odzyskiwała stracone punkty i nawet doprowadziła do remisu po 14, ale końcówka była wyraźnie dla poznanianek, które zdobyły kolejne 8 punktów bez odpowiedzi przeciwniczek. Druga kwarta to znowu lepszy początek MUKS’u, ale tym razem pogoń Odry była dużo skuteczniejsza i pod koniec kwarty to już prowadzenie brzeżanek 33:31. Trzecia kwarta to już tylko powiększające się prowadzenie Odry Brzeg i wspaniała gra Brittany Denson, która swoimi blokami odbierała chęć do gry przeciwniczkom. Ostatnia część gry to znowu lepsza gra Odry, która pozwoliła pod koniec meczu wprowadzić trenerowi Zyskowskiemu mniej doświadczone zawodniczki Odry.
Następny mecz zapowiada się na bardzo ciężki dla zespołu z Brzegu, gdyż zmierzy się on na wyjeździe z KSSSE AZS PWSZ, zespołem który nie ma jeszcze żadnej porażki na koncie. Liczmy, że Odra sprawi nam kolejną miłą niespodziankę.
Drużyna KS Odra Brzeg wystąpi w europejskich pucharach! Brzeżanki zajmą miejsce Wisły Can-Pack Kraków w Pucharze FIBA EuroCup.
Podpopieczne Jarosława Zyskowskiego za rywali będą miały drużyny z Saragossy i Sibeniku, z którymi pierwotnie miał rywlizować krakowski zespół.
- Propozycja zagrania w europejskich pucharach rzeczywiście padła ze strony PLKK dla naszego klubu. Wspólnie z trenerem Zyskowskim rozważyliśmy tę ewentualność i doszliśmy do wniosku, że dobrze by było wystąpić w tak prestiżowych rozgrywkach, by reprezentować nasze województwo w Europie. Na chwilę obecną szukamy sponsorów, którzy będą w stanie wspomóc nas finansowo. Ze strony FIBA otrzymaliśmy zapewnienie, że część kosztów zostanie pokrytych - na ostateczną decyzję mamy jednak czas do południa w poniedziałek - powiedział Bolesław Garnczarczyk, prezes klubu.


Koszykarki Odry Brzeg po emocjonującym meczu wygrały z Energa Toruń 86:89
Pierwsza kwarta to wyrównana gra obu drużyn z lekką przewagą torunianek. Druga kwarta to już powiększająca się przewaga koszykarek Energa Toruń, pod koniec kwarty to już 56:24. W trzeciej kwarce Brzeżanki zaczęły odrabiać straty doprowadzając do gry na styku. Ostatnia kwarta meczu to gra punkt za punkt, dużo strat i nerwów. Mimo straty pod koniec meczu podstawowych zawodniczek (5 faul) Małaszewskiej, Sepulvedy, a także Daniel, koszykarki Odry Brzeg pokonały Energe Toruń i odniosły zwoje drugie zwycięstwo na wyjeździe. A już w sobote kolejny mecz u siebie tym razem z MUKS'em Poznań. ZAPRASZAM


KS Odra Brzeg po raz drugi przegrywa na własnym parkiecie. Brzeżanki tym razem uległy ŁKS-owi Siemens AGD Łódź 68:70, a losy spotkania rozstrzygnęły się w dodatkowym czasie gry. Dla łodzianek było to pierwsze zwycięstwo w sezonie.
To był prawdziwy dreszczowiec, mecz dla ludzi o mocnych nerwach. Początek spotkania należał do Odry. Po akcjach Jazmine Sepulvedy oraz Justyny Daniel brzeżanki prowadziły 4:0. W odpowiedzi punkty Jankowskiej i na prowadzeniu ŁKS 6:4. Podopieczne trenera Zyskowskiego próbowały osiągnąć szybką przewagę nad rywalkami i po celnej trójce Stewart było 15:10. Zdobycze punktowe Odry w tej kwarcie jednak się skończyły, a ŁKS za sprawą Hylewskiej, Perlińskiej oraz Jankowskiej zdobył jeszcze 7 oczek. Kwarta dla ŁKS-u 17:15.
Po wznowieniu gry w drugiej ćwiartce niemoc gospodyń trwała nadal. Punkty zdobywały zaś przyjezdne - Alicja Perlińska dołożyła kolejne dwa, a Agnieszka Makowska popisała się celnym rzutem za trzy punkty. Były to dwanaste punkty z rzędu łodzianek przy zerowej zdobyczy Odry. Złą serię brzeżanek przełamała indywidualnymi akcjami Stewart doprowadzając do wyniku 22:23. O czas poprosił trener Mirosław Trześniewski, jednak po wznowieniu gry przewinienie techniczne otrzymała ławka ŁKS-u. Sepulveda nie trafia dwóch osobistych, a tymczasem Agnieszka Makowska po raz kolejny trafia za trzy punkty. Tuż przed końcem pierwszej połowy punkty Grabowskiej oraz Novikavej i Odra przegrywa 26:34.
W trzeciej kwarcie oba zespoły trafiały punkt za punkt. W Odrze Żyłczyńska i Denson, w ŁKS-ie Jankowska i Makowska. Na 6 minut przed końcem kwarty Leona Jankowska popełniła czwarte przewinienie, a na niespełna trzy minuty przed końcem tej odsłony Agnieszka Makowska za pięć fauli musiała opuścić boisko. W końcówce trzeciej kwarty 3-punktowa akcja Novikavej i jest 41:46.
Czwartą kwartę znakomicie rozpoczęła Odra. Po celnym rzucie za trzy punkty Natalii Małaszewskiej zrobiło się 46:48. O czas poprosił trener Trześniewski i przyniosło to natychmiastowy efekt. Punkty Perlińskiej oraz Novikavej i ŁKS odskakuje na sześć oczek. Ostatnie 4 minuty czwartej kwarty były niesamowite - najpierw za piąty faul boisko opuszcza Małaszewska, po chwili Novikava oraz Jankowska. Po akcji Denson oraz Stewart ŁKS prowadził już tylko 59:62. Ostatnia akcja regulaminowego czasu gry należała jednak do Odry. Brzeżanki rozrzuciły piłkę po obwodzie, ta trafiła do Jazmine Sepulvedy, która zdecydowała się na rzut zza linii 6,25m. Piłka trafia do kosza i mamy dogrywkę - 62:62!
W doliczonego czasu gry po raz piąty fauluje Żyłczyńska i trener Zyskowski desygnuje do gry Ewelinę Busztę oraz Aleksandrę Teklińską. Przez dwie minuty dogrywki żadnemu zespołowi nie udało się zdobyć punktów. Perlińska trafia po indywidualnej akcji za dwa, w odpowiedzi Stewart celnie za trzy. Prowadzenie Odry 65:64. Mecz ten należał jednak do Alicji Perlińskiej, nawet rzut za trzy punkty Eweliny Buszty nie dał zwycięstwa Odrze. ŁKS zwycięża w Brzegu 70:68.
Jarosław Zyskowski: - Chciałem podziękować zespołowi za fantastyczną walkę do końca i ogromny wysiłek włożony w ten mecz. To na pewno cieszy, jednak wynik sprowadził nas na ziemię. Nasz cel na ten sezon to tak jak było mówione przed sezonem - walka o utrzymanie - jest w tym momencie jasny. Dziś fatalny mecz zagrała Natalia Małaszewska, to spowodowało, że musiałem grać dwoma amerykankami na obwodzie, z kolei pod koszem nie mogła grać Ukoh. W końcówce meczu strata Justyny Daniel, powtórka w dogrywce zamiast rzutu to próba odegrania. Niestety, dziewczyny muszą brać ciężar gry i zdobywania punktów na siebie inaczej nie mamy szans w lidze.
Brittany Denson: - Gratuluję zespołowi ŁKS-u zwycięstwa. My dałyśmy z siebie wszystko, jednak nie wystarczyło to do zwycięstwa. Zabrakło szczęścia.
Mirosław Trześniewski: - To był dla nas przełomowy mecz. Ciężko było nam w pierwszych meczach sezonu bez zmienniczki dla Jankowskiej, dziś Hylewska uniosła ten ciężar walki. Zespół mój zagrał dziś bardzo konsekwentnie od początku. Błędy zdarzały się przy agresywnym kryciu Odry. Musimy nad tym popracować, by wychodzić z takich opresji. Bohaterką meczu była bez wątpienia Alicja Perlińska, która pociągnęła zespół do zwycięstwa i nadała nową jakość gry drużyny. Dojedzie do nas na dniach jedna wysoka amerykańska zawodniczka. Dziewczyny dziś pokazały, że potrafią walczyć do końca i wytrzymały trudy meczu.
Alicja Perlińska: - Cieszę się bardzo z wygranej. Od początku meczu prowadziłyśmy. Uważam, że zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Po tym jak za pięć fauli spadła Leona Jankowska, to Marta Hylewska zagrała bardzo dobre zawody. Ciężko mi teraz cokolwiek powiedzieć, gdyż jestem bardzo podekscytowana zwycięstwem.


Koszykarki Odry Brzeg po znakomitym początku sezonu zostały zatrzymene przez zespół Lotos Gdynia 54:63
Spotkanie zaczęło się bardzo wyrównanie co widać po wyniku pierwszej kwarty 16:16. Początek 2 kwart to przewaga zespołu z Brzegu, lecz dalsza cześć kwart to coraz lepsza gra zespołu z Gdyni i powiększające się prowadzenie, które sięgało już blisko 20 punktów na początku czwartej kwarty, Odra w ostatnich minutach podjęła jeszcze walkę, ale niestety nie wystarczyło to na lepiej dysponowany dziś zespół Lotosa. Koszykarki z Brzegu nie były dziś tak skuteczne jak w ostatnim spotkaniu, co przyczyniło się mi. do dzisiejszego rezultatu. Miejmy nadzieje, że to się zmieni w następnym meczu, który już w sobotę ponownie u siebie z drużyną ŁKS Siemens AGD Łódź. Oby kibice dopisali tak dobrze jak w tym spotkaniu. ZAPRASZAM


Koszykarki Odry Brzeg po emocjonującym meczu pokonały brązowe medalistki z ubiegłego sezonu Wisłę Can Pac Kraków 67:61.
Koszykarki Odry Brzeg zaprezentowały się swoim kibicom w nowych ciekawych strojach. Nasze Koszykarki zaczeły mecz stosując obrone
stefową, jak się poźniej okazało stosowały ją do końca meczu. Pierwsza kawrta była bardzo nerwowa, co przełożyło
się na nieskuteczność obu drużyn. Druga kwarta to lepsza gra Odry i powiększjące się prowadzenie, z kolei Wisła jest bardzo nieskuteczna
zza lini 3 punktów. Początek trzeciej kwarty to wspaniała gra Brzeskich koszykarek i prowadzenie już nawet 42:26. W drugiej cześci tej kwarty Koszykarki z
Krakowa zaczeły wkońcu trafiać za 3 punkty i powoli zaczeły odrabiać poniesione straty doprowadzając do wyniku 50:41 pod koniec kwarty.
Czwarta kwarta była kwartą walki, gdzie Odra kontrolowała kilku punktową przewagę. Po meczu Brzeskie koszykarki razem z całą halą fetowały
wygraną nad wyżej notowanym rywalem.
Sezon zaczyna się niezwykle ciekawie gdyż mimo małego budżetu klubu, tworzy nam się ciekwy zespół, który
napewno będzie walczył o każde zwycięstwo. A już we wtorek kolejny mecz, tym razem jeszcze bardziej wymagający rywal bowiem
Odra Brzeg zmierzy się u siebie z ubiegłorocznym mistrzem ligi Lotosem Gdynia. Miejmy nadzieje, że wygrane naszych koszykarek
przyciągną coraz więcej kibiców na mecze Odry. A więc już dziś ZAPRASZAM na kolejny mecz:


W sowim pierwszym meczu w tym sezonie koszykarki Odry Brzeg pokonały w Lesznie drużynę Super Pol Tęcza 73:75
To był pierwszy mecz sezonu, co było widać w poczynaniach obu drużyn które zaczęły bardzo nerwowo. Obie drużyny wykazały się duża wolą walki i ambicji. Zawodniczki z Leszna w trzeciej minucie 2 kwarcie obieły prowadzenie 23:14, ale Odra Brzeg zaczęła bardzo skutecznie odrabiać straty i w drugiej minucie 3 kwarty prowadziły już 41:61. Końcówka meczu to prowadzenie Odry i mozolne odrabianie punktów Tęczy. Mimo ambicji drużyny z Leszna Pierwsze zwycięstwo na inaugurację sezonu odnosi Odra Brzeg. Jak widać dobra gra w turniejach przed sezonem zaczyna przekładać się na ligę. A już w sobotę kolejny mecz tym razem u siebie z Wisłą Can Pack Kraków. Gdzie jak mówił trener Zyskowski koszykarki zaprezentują się swoim kibicom a wiec ZAPRASZAM jeszcze raz:
Od piątku do niedzieli na brzeskich halach sportowych trwało IV Brzeskie Święto Koszykówki. W turnieju na Powstańców Śląskich rywalizowały juniorki starsze, a na Oławskiej – młodziczki starsze. Brzeski bilans to drugie, trzecie i szóste miejsce.
W turnieju juniorek starszych im. Ryszarda Bobła o Puchar Przewodniczącego Towarzystwa Rozwoju Ziemi Brzeskiej zwyciężył zespół MOS Wrocław, który pewnie pokonał i brzeską Odrę i Filar Sosnowiec. W meczu o drugie miejsce podopieczne Bożeny Ogorzelec okazały się lepsze od rywalek z Sosnowca. Podobnie było w niedzielę, kiedy to Odra i Filar rozegrały jeszcze jeden mecz. Na zakończenie zespoły otrzymały puchary z rąk fundatora – Zdzisława Bagińskiego, przewodniczącego TRZB. Najlepszą zawodniczką w zespole Odry została wybrana najmłodsza koszykarka zespołu – Żaneta Kędra, która jeszcze w poprzednim sezonie występowała w kadetkach, a w tym turnieju zagrała bez kompleksów, prezentując się z bardzo dobrej strony.
Koszykarki brzeskiej Odry triumfowały w ostatnim turnieju przedsezonowym w Lesznie, a już w czwartek w tym samym mieście zainaugurują nowy sezon ligowy.
Podopieczne Jarosława Zyskowskiego zagrały w Lesznie w mocno okrojonym składzie. Z powodu drobnych urazów na boisku nie pojawiły się Marta Żyłczyńska i Justyna Daniel, a nowa rozgrywająca – Amerykanka Pamela Tolbert nie zagrała, bowiem brzeski szkoleniowiec z niej zrezygnował. Kolejna zawodniczka zza Oceanu wróci więc do swojego kraju, a w tym tygodniu przyleci inna, która będzie kandydatką do gry w Odrze. Z tych przyczyn w turnieju, w barwach Odry wystąpiło tylko sześć koszykarek.
W ramach IV Brzeskiego Święta Koszykówki odbędą się dwa turnieje: Turniej Juniorek Starszych im. Ryszarda Bobła o Puchar Przewodniczącego Towarzystwa Rozwoju Ziemi Brzeskiej i Turniej Młodziczek Starszych o Puchar Prezesa KS "ODRA" BRZEG.
Terminarz Spotkań Turnieju juniorek Starszych:
26 września (sobota)W Turniej Młodziczek Starszych o Puchar Prezesa KS Odra Brzeg, udział wezmą: Cukierki Odra Brzeg
(trener: M. Andruchowicz), TS
Wisła Kraków, AZS Akademia
Podlaska Siedlce
, UKS Basket Polkowice, MKS
Strzelce Opolskie oraz Publiczne Gimnazjum Nr 1 w Brzegu. Turniej odbywać się będzie w Hali Sportowej MOSiR, Brzeg, ul. Oławska
2.
Współorganizatorem jest Publiczne Gimnazjum Nr 1 w Brzegu.
Dziesięć dni przed inauguracją ekstraklasy Odra Brzeg wygrała trzy spotkania i pewnie wygrała memoriał Włodzimierza Siudy.
Kibice w Brzegu po raz pierwszy mieli okazję obejrzeć mecze nowej Odry i po turnieju byli w dobrych nastrojach. Uśmiechnięty był również trener Jarosław Zyskowski.
- Z meczu na mecz gramy coraz lepiej - mówił. - Przed nami jeszcze bardzo dużo pracy, szczególnie jeśli chodzi o atak, ale dziewczyny już zaczynają się rozumieć, co bardzo mnie cieszy.
- W koszykówkę gra się po to, żeby wygrywać, a wygrałyśmy trzy spotkania, więc chyba spełniłyśmy oczekiwania kibiców - ocenia Natalia Małaszewska. - Musimy popracować jeszcze więcej nad tym, żebyśmy się widziały na boisku. Było trochę chaosu, miałam dużo strat, ale to wszystko da się poprawić. To kwestia czasu.
Koszykarki KS Odra Brzeg przegrały 63:68 w sparingowym spotkaniu rozgrywanym w Dzierżonowie z rosyjskim Dynamo Moskwa.
Podopieczne trenera Zyskowskiego zagrały bardzo dobre zawody, każda zawodniczka wniosła wiele do gry zespołu. W najbliższy weekend brzeski zespół zagra na własnym parkiecie w turnieju będącym jednocześnie X Memoriałem im. Włodzimierza Siudy. Będzie to kolejny sprawdzian przed zbliżającym się sezonem.
Drużyna MUKS-u Poznań, z powodu kontuzji i chorób koszykarek, zrezygnowała z udziału w X Memoriale im. Włodzimierza Siudy, który w najbliższy weekend będzie rozgrywany w Brzegu.
Na skutek wycofania się poznańskiego zespołu zmianie uległ terminarz spotkań. Poniżej jego ostateczna wersja:
18 września (piątek)W dniach 18-20 Września 2009r. w Hali Sportowej MOSiR Brzeg, przy ulicy Oławskiej 2, odbedzie się X Memoriał Włodzimierza Siudy. W turnieju oprócz zespołu Odry zagraja drużyny: USK Praga (Mistrz Czech), MUKS Poznań, ŁKS Łódź i Tęcza Leszno.
Terminarz zawodów:
18 września (piątek)Koszykarki Odry Brzeg wzięły udział w kolejnym turnieju przygotowawczym do nowego sezonu. Tym razem odbył się on w Żyrardowie, a w brzeskim zespole po raz pierwszy zaprezentowały się Amerykanki.
Jednak zamiast trzech zawodniczek zza Oceanu, w Odrze zagrało ich cztery. Do Shantii Grace, Brittany Denson i Chinyere Ukoh dołączyła bowiem Jazmine Sepuldeva. Jazmine Sepuldeva urodziła się 10 kwietnia 1985 roku w Nowym Jorku. Zawodniczka ta gra na pozycji rozgrywającej i mierzy sobie 180 cm. Ostatnio występowała w akademickiej drużynie University of South Florida Bulls. Odra wzmocniona tymi koszykarkami, zajęła drugie miejsce w turnieju, ulegając jedynie Tęczy Leszno, która wygrała całe zawody. W meczach z zespołami z Pruszkowa, Łodzi i Żyrardowa, zespół Jarosława Zyskowskiego był lepszy. Do pełni formy z pewnością jeszcze daleko, ale jeżeli zespół się ze sobą zgra, to może stworzyć ciekawą drużynę. Najbliższa okazja do „zgrywania” się będzie już w najbliższy weekend w Brzegu. Odra będzie bowiem gospodarzem kolejnego turnieju, którym będzie X Memoriał Włodzimierza Siudy.
W dniach 26 – 28 sierpnia w hali przy Szkole Podstawowej nr 10 przy ul. Morcinka został rozegrany Międzynarodowy Turniej Koszykówki Kobiet Polska Basket Jelenia Góra 2009 o Puchar Prezydenta Jeleniej Góry będący jednocześnie III Memoriałem Mariana Koczwary. W turnieju brały udział koszykarki Odry Brzeg, Finepharm Karkonosze, CCC Polkowice i zespołu ze Słowacji - MBK Rużemborok, który ma za sobą grę w europejskich pucharach, Eurolidze oraz Pucharze Europy FIBA.
W całym Międzynarodowym Turnieju Koszykówki Kobiet Polska Basket Jelenia Góra 2009 o Puchar Prezydenta Jeleniej Góry będący jednocześnie III Memoriałem Mariana Koczwary bezapelacyjnym zwycięzcą okazał się ekipa MBK Ružomberok na drugiej pozycji zawodniczki z Polkowic na trzecim miejscu koszykarki Karkonoszy a czwartą pozycje zajęły zawodniczki Odry Brzeg.